sobota, 23 lipca 2016

Półkolonie w Zespole Szkół

Sprawozdanie - Półkolonia Wapno 4-15.07.2016 r.

Taj jak rok i dwa lata temu w Wapnie odbyła się letnia półkolonia, z której od 4 do 15 lipca skorzystało ponad 80 uczestników. Podobnie jak w poprzednich latach organizatorem był Zespół Szkół i podobnie jak poprzednio zainteresowanie było bardzo duże. Początkowo wraz listą rezerwową przyjęto ponad 90 zgłoszeń. Ostatecznie w półkolonii wzięło udział 88 osób. Wśród uczestników było także 6 przedszkolaków.
Środki finansowe na organizację pochodziły z wpłat uczestników i z dofinansowania Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Przeciwdziałania Narkomanii. Zajęcia odbywały się w Zespole Szkół. Przewidziano sześć godzin zajęć dziennie od 9.00 do 15.00 i trzy posiłki (śniadanie, obiad i podwieczorek) przygotowywane przez panie ze szkolnej kuchni.
10-dniowy wypoczynek rozpoczął się tak jak zawsze od zajęć integracyjnych. Oficjalne rozpoczęcie odbyło się w auli (sali gimnastycznej). Po powitaniu i przypomnieniu założeń oraz planu półkolonii uczestnicy zostali podzieleni na 6  grup. Na temat higieny krótką pogadankę przeprowadziła p. Maria Pietrowska. Następnie uczestnicy zostali zapoznani z regulaminami oraz zasadami bezpieczeństwa. Pozostała część dnia upłynęła na zajęciach w grupach, zabawach i grach. I oczywiście wszyscy przeszli tradycyjny „chrzest półkolonisty” zorganizowany przez wychowawczynie. Drugi dzień stał pod znakiem kultury i rekreacji. Półkoloniści udali się do Wągrowca, gdzie w ramach programu MDK „Aquakultura” najpierw obejrzeli film „BFG” a następnie mieli okazję wymoczyć się w wodzie w miejscowym Aquaparku. Na środę 6 lipca zaplanowano Dzień Sportu. Po niespodziewanym zaproszeniu do Srebrnej Góry na miejscowy plac rekreacyjno-sportowy postanowiono właśnie tam przeprowadzić zajęcia sportowe połączone z ogniskiem. Głównym organizatorem spotkania przy ognisku był p. Wojciech Rochowiak reprezentujący w tym wypadku Towarzystwo Społeczno-Prawne z Wągrowca i sołectwo Srebrna Góra. Niestety fatalna pogoda uniemożliwiła spacer po gminie i zajęcia pod chmurką. Padający od rana deszcz zmusił p. Wojtka do przeniesienia imprezy do hali sportowej Zespołu Szkół. Wychowawczynie przeprowadziły zajęcia sportowe a wszyscy uczestnicy otrzymali upominki przygotowane przez p. Wojtka. A kiełbaski zamiast z ogniska były z grilla. Pogoda zepsuła plany, ale nie pokrzyżowała świetnej zabawy. Po zawodach sportowych odbyły się zajęcia w grupach. Zorganizowano także dwa seanse filmowe - dla młodszych i dla starszych.
Czwartego dnia półkoloniści wybrali się do gospodarstwa agroturystycznego „Zagroda Pałucka” w Gąsawie i wzięli udział w warsztatach edukacyjnych „Od ziarenka do bochenka” prowadzonych przez właścicielkę panią Henrykę. W czasie zajęć uczestnicy mogli spróbować sił w ugniataniu ciasta na bułki i tradycyjnym wytwarzaniu masła w maselnicy. Zabawa była przednia tym bardziej, że na początku p. Henryka doprowadziła do „wysmarowania” wszystkich, łącznie z opiekunami, mąką. Gdy własnoręcznie wykonane bułki piekły się w specjalnym piecu półkoloniści trenowali młócenie zboża cepami, dojenie krowy (oczywiście nie prawdziwej - żywej), dokarmianie zwierząt domowych, pranie na tarce. Oprócz zabawy pani Henryka „przemyciła” sporo wiedzy o życiu na pałuckiej wsi, pracach domowych i zbożach. Na koniec wszyscy mogli spróbować własnych bułeczek posmarowanych zrobionym przez siebie masłem. Szkoda, że tak mało - pychota. Różnica pomiędzy własnoręcznie przygotowanymi bułkami a pieczywem „sklepowym” nie do opisania. Na piątek zaplanowano wycieczkę do Solca Kujawskiego i tamtejszego „JuraParku”. Z dinozaurami nie ma żartów - w ubiegłym roku wyjazd do „Zaurolandii” w Rogowie popsuł deszcz.  Na szczęcie tym razem pogoda dopisała i wszyscy mogli zwiedzić ścieżkę dydaktyczną poświęconą dinozaurom (znowu organizator „przemycił” trochę nauki w formie zabawowej), wziąć udział filmie edukacyjnym w kinie 5D (tych „D” jakoś mało było a film króciutki, ale pisku w czasie „trzęsienia” fotelami było sporo) a następnie wyszaleć się w parku rozrywki. Zwykła, tradycyjna karuzela łańcuchowa, wielka „huśtawka”-statek piracki (niektórzy nie schodzili z „pokładu” i zaliczyli po 6-7 tur z rzędu!), niewielka kolejka górska, gokarty, pływające „kaczuszki” a dla maluchów plac zabaw i „dmuchańce”. W sumie park rozrywki skromny, ale …półkoloniści chętnie zostaliby tam jeszcze kilka godzin.
Drugi tydzień półkolonii rozpoczął się bardzo spokojnie i na łonie natury. W tym dniu uczestnicy półkolonii odpoczywali i grillowali w Ośrodku Edukacji Leśnej w Durowie-Wągrowcu. Kilka godzin na świeżym powietrzu, leśna ścieżka edukacyjna i ogromna samodzielność w wymyślaniu zabaw. Najbardziej pomysłowi byli najmłodsi. Na wtorek 12 lipca zaplanowano zajęcia w szkole i podchody na terenie Wapna, ale udało się  wygospodarować trochę środków finansowych i wszyscy pojechali do miasteczka westernowego Silverado City w Bożejewiczkach k. Żnina. Półkoloniści uczestniczyli w programie ukazującym życie na Dzikim Zachodzie. Oprócz wypoczynku dzieci miały więc także okazję poznać trochę historii. No i spotkać pracującą tam starszą koleżankę i absolwentkę naszej szkoły Karolinę. Kolejny dzień mógł budzić pewne obawy - to 13! lipca, na który zaplanowany pobyt w wągrowieckim Aquaparku. Z wodą nigdy nie ma żartów. Na szczęście zdyscyplinowanie półkolonistów „zwyciężyło” połączenie wody z pechową liczbą i po wyszaleniu się w basenie wszyscy cało i zdrowo udali się na lody a następnie na krótki spacer nad jeziorem. W przedostatnim dniu odbyła się kolejna wycieczka. Tym razem głównym celem był Toruń. Niestety prognozy pogody okazały się trafne i po przyjeździe do grodu Kopernika przywitał nas deszcz. Hmmm - właściwie rozpadało się po przyjeździe drugiego autokaru z jedną z wychowawczyń, która wcześniej „pochwaliła” się, że każda jej wizyta w tym mieście kończyła się deszczowo. Wiemy już przynajmniej komu zawdzięczamy ten „prysznic” ;) . Spacer po przepięknym toruńskim Starym Mieście musiał być więc bardzo szybki. Pod Krzywym Domem nie było jeszcze tak źle i niektórzy zdążyli sprawdzić czy są grzeczni ;) . Na głaskanie żabek w fontannie z pomnikiem flisaka „załapała” się już tylko połowa uczestników. Ratusz staromiejski musieliśmy „zaliczyć” w marszu a najważniejsze miejsce na rynku - pomnik Mikołaja Kopernika obejrzeliśmy w ekspresowym tempie. Tradycyjne wspólne zdjęcie pod Kopernikiem wyszło jak wyszło a do pobliskiej figury osiołka dotarły już tylko dwie osoby. Rozpadało się na dobre i większość pomaszerowała do Planetarium. Tylko nieliczni zostali na Starym Rynku by kupić pamiątki no i oczywiście trochę toruńskich pierników. Bez pierników z Torunia wyjeżdżać nie wypada przecież ;). Najmłodsza grupa (zmniejszona do samych przedszkolaków) wraz z wychowawczynią wędrowała własnymi ścieżkami i udało się jej obejrzeć paradę policyjną będącą częścią Międzynarodowego Zlotu Gwiaździstego Policjantów. W Planetarium nieco już przemoczeni obejrzeliśmy film „Mój przyjaciel Niko” poświęcony - a jakże - dzieciństwu i młodości wielkiego polskiego astronoma. Przemoczone humory poprawił obiad. Poprawił bo półkoloniści zjedli go w …wiemy, wiemy - to bardzo niezdrowo, w lokalu pewnej znanej sieci fast food. Ale co tam - raz nie zawsze, dwa razy nie wciąż a pojechać na wycieczkę do miasta i jeść w zwykłej restauracji zwykłe ziemniaki… „Jak było na wycieczce? Eee, do niczego... Padało a na obiad pyry były”. Powrót do Wapna trochę późniejszy niż zawsze a na miejscu ulewa. O ile w Toruniu padało to po powrocie do Wapna już lało i kto bezpośrednio z autokaru nie „wskoczył” do auta rodziców tylko musiał biec do szkoły i czekać na „transport” zdążył zmoknąć do suchej nitki. Następnego dnia jednak tylko pojedyncze osoby nie zjawiły się na zajęciach, stąd wniosek, że raczej nikt się nie rozchorował. Uff!
Piątek 15 lipca przyniósł podsumowanie wypoczynku i porządkowanie sal zajęć. W tym dniu odbyły się typowe półkolonijne zajęcia a na zaproszenie p. Leszka Baczyńskiego większość półkolonistów miała okazję zwiedzić strażnicę OSP w Wapnie i zapoznać się ze sprzętem strażackim i jego przeznaczeniem. A że dawno nie padało ;) strażacy uruchomili pompy i uczestnicy wycieczki mogli trochę „posikać” z węży strażackich. Najmłodsza grupa odwiedziła w tym czasie przedszkole, gdzie korzystała ze znanych sobie zabawek. Ponieważ starsi z półkolonistów chcieli obejrzeć kontynuację przygód bohaterów filmu wyświetlanego w pierwszym tygodniu, zorganizowano jeszcze dwa seanse filmowe - dla młodszych i dla starszych. Na zakończenie odbyło się wspólne spotkanie z udziałem uczestników i opiekunów. Półkoloniści otrzymali paczki ze słodyczami. Rozdano także nagrody za udział w konkursach plastycznych. Dla wszystkich uczestników przygotowano także pamiątkowe fotografie grupowe oraz komplet zdjęć z całej półkolonii na DVD - tym razem ze względów organizacyjny do odbioru już po zakończeniu półkolonii w sekretariacie Zespołu Szkół.
Zajęcia w grupach i opiekę w czasie wycieczek sprawowały wychowawczynie – panie: Joanna Hemmerling, Kinga Modzelewska-Łasut, Katarzyna Pyszka, Dorota Rakowicz, Anna Wagner, Sylwia Wiertel.
Uczestnicy i organizatorzy półkolonii składają podziękowania wszystkim osobom i instytucjom, które przyczyniły się do przygotowania letniego wypoczynku w wapieńskiej szkole. Organizator i kierownik półkolonii składają także podziękowania wychowawczyniom za sprawne i bezpieczne przeprowadzenie zajęć i wycieczek oraz za opanowanie tak licznej i zróżnicowanej wiekowo gromadki J.

Maciej Ryska

FOTO 1 (MR)
FOTO 2 (AW)
FOTO 3 (KP)
UWAGA! - Fotografie grupowe i DVD z kompletem zdjęć z półkolonii do odbioru w sekretariacie Zespołu Szkół (lub we wrześniu po rozpoczęciu zajęć).

czwartek, 14 lipca 2016

Uwaga podręczniki!


W roku szkolnym 2016/2017 uczniowie klas I-III  i IV-V szkoły podstawowej oraz I-II gimnazjum otrzymują podręczniki i ćwiczenia z dotacji ministerialnej.

(Dotacja ministerialna nie obejmuje podręczników i ćwiczeń do religii, które trzeba zakupić we własnym zakresie).

 Uczniowie klas VI szkoły podstawowej i III gimnazjum zakupują wszystkie podręczniki oraz ćwiczenia we własnym zakresie.

Zagroda pałucka

środa, 29 czerwca 2016

Na tropach przyrody edycja XIV





Jak każdego roku tak i w tym uczniowie naszej szkoły brali udział w konkursie przyrodniczym „Na tropach przyrody” edycja XIV. Nikt nie zawiódł, zespół dziewczynek z klasy IV b sp w składzie Kimbali Ajwang, Agata Szewczuk i Martyna Dalke pod opieką nauczyciela E. Ryski został nagrodzony za najlepszą pracę na etapie powiatu w Nadleśnictwie Durowo. Uczennice otrzymały dyplomy i nagrody książkowe. To jednak nie koniec uznania, gdyż zespół ten otrzymał również wyróżnienie na szczeblu wyższym w Pile. Tutaj dziewczyny otrzymały również dyplom i nagrody w postaci MP3. Należy dodać, iż w konkursie startujemy już od kilku lat a w ubiegłym roku w Pile zajęliśmy 3 miejsce. Przygotowania do konkursu odbywają się przez cały rok szkolny i polegają na przeprowadzeniu obserwacji przyrodniczych oraz wykonaniu końcowej pracy plastycznej. Zespołowi gratulujemy.  
ER

niedziela, 26 czerwca 2016

Magia teatru


   9 czerwca br. o godz. 700, pełni entuzjazmu i gotowi na przyjęcie niezapomnianych wrażeń, wyruszyliśmy, tj. 18 uczniów klasy IV b wraz z opiekunami (p. A. Piechowiak i p. M. Szulczewską), na wycieczkę edukacyjno – artystyczną, podczas której mieliśmy odkrywać piękno stolicy Wielkopolski.
Po ponad dwugodzinnej, trochę nużącej podróży i staniu w ulicznych poznańskich korkach, dotarliśmy do celu. Kierowca autokaru, pan Sławek wysadził nas tuż przed wejściem do Fundacji Wspierania Twórczości, Kultury i Sztuki ARS zajmującej się szerzeniem edukacji artystycznej wśród dzieci i młodzieży. Poznaliśmy tutaj dwie sympatyczne panie: Dorotę – pracownika Fundacji i Olę – wolontariuszkę, które zapoznały nas z programem czekających nas zajęć.
   Po krótkim spacerze w ich towarzystwie przybyliśmy do Teatru Muzycznego. Do jego wnętrza dostaliśmy się wejściem służbowym, przeznaczonym tylko dla artystów, m.in. takich, jak my! Na korytarzu spotkaliśmy, spieszących się do pracy aktorów i reżyserów przygotowujących nowe spektakle, którzy bardzo mile nas przywitali.
   Po zakamarkach TM oprowadzały nas i wtajemniczały w niecodzienne sekrety, panie: Basia – kierownik do spraw marketingu i praktykantka – Joasia. Zwiedziliśmy wyjątkowe, niedostępne dla szerokiej publiczności miejsca: rekwizytornię, pracownię charakteryzatorsko-perukarską, garderobę oraz biuro marketingowe. Wszędzie dokładnie informowano nas o zakresie obowiązków poszczególnych pracowników oraz cierpliwie odpowiadano na zadawane przez nas pytania. We wszystkich pomieszczeniach mogliśmy dotknąć znajdujące się tam przedmioty, a nawet – niektóre z nich … założyć, przeistaczając się tym samym w przeróżnych filmowych i teatralnych bohaterów. Byliśmy również świadkami zajęć baletu i uczestniczyliśmy w próbie musicalu Nie ma jak lata 20.,lata 30. Niektórzy z nas po raz pierwszy słuchali tego rodzaju utworów. Wszyscy byliśmy, nimi i ich wykonawcami, wprost zachwyceni! Na pożegnanie, w biurze marketingowym otrzymaliśmy drobne podarunki i zaproszenie na najbliższe spektakle przeznaczone dla młodych widzów. Mamy nadzieję, że wkrótce z tego zaproszenia skorzystamy.
   Po powrocie do siedziby Fundacji spożyliśmy krótki posiłek, a następnie pani Dorota przeprowadziła szereg zajęć przygotowawczych – ćwiczenia ruchowe, oddechowe i plastyczne – rozwijające naszą sprawność fizyczną oraz wyobraźnię, po których sami staliśmy się aktorami! Na oświetlonej reflektorami scenie wszyscy wcieliliśmy się w powierzone role. Zabawy i śmiechu nie było końca! Trudno nam było się rozstać z przemiłą opiekunką.
   Po kolejnym spacerze dotarliśmy do McDonald's na długo oczekiwany posiłek. Następnie spacerowaliśmy po Starym Rynku, gdzie – jak nakazuje tradycja, zakupiliśmy wiele pamiątek. Mieliśmy też okazję zrobić sobie zdjęcie z koziołkami poznańskimi, które dla nas zeszły z ratuszowej wieży.
   Zmęczeni, ale pełni wrażeń powróciliśmy do rodzinnych domów z postanowieniem, że wkrótce musimy to powtórzyć!
Składamy serdeczne podziękowania paniom: Dorocie, Oli, Basi i Joasi oraz panu Sławkowi, dzięki których życzliwości i cierpliwości mieliśmy możliwość przeżyć wyjątkowe chwile.
O tym, jak świetnie się bawiliśmy – świadczą poniższe zdjęcia.


Klasa IV b wraz z opiekunami
-
FOTO (MS)

Kozice z Wapna :)


Kozice z Wapna w Tatrach - 2016

4 dni w Tatrach i Zakopanem. Pogoda jak nigdy dotąd. Piesze wycieczki i zwiedzanie miasta. Nasi gimnazjaliści mieli okazję po raz siódmy wyjechać na kilka dni w Tatry i niektórzy z nich skorzystali z tej okazji.
Niektórzy a dokładnie niektóre bo w wycieczce wzięły udział same dziewczyny. Po czteroletniej przerwie udało się zorganizować kolejny wypad w góry. A wycieczka była już dwa razy prawie odwoływana. Gdy okazało się, że chętnych jest zbyt mało na wersję z podróżą autokarem organizator zastanawiał się czy nie zrezygnować. Ci którzy zgłosili się byli jednak zdecydowani jechać pociągiem. 20 osób i 3 opiekunów. Tak przewidywał plan. Nie tak szybko. Początek maja i jedna osoba rezygnuje. Następnego dnia kolejna a trzecia ma wypadek. Zostaje 17 uczestniczek. Koszty w przeliczeniu na ogólną liczbę okazują się zbyt wysokie a bilety grupowe zamówione na 23 osoby. Po raz drugi organizator waha się czy nie zrezygnować. Dziewczyny z klas 3 sprawiały wrażenie, że bardzo im zależy na wyjeździe, planowały rozmieszczenie w pokojach, co zabrać do jedzenia… Widać było, że cieszą się na myśl o tej wycieczce. Ryzyk-fizyk... Trzeba spróbować. Udaje się zmienić liczbę zamówionych biletów na przejazdy grupowe i …pozyskać dodatkowe fundusze. Po rozliczeniu okaże się, że gdyby nie dodatkowe środki zabrakłoby w ostatnim dniu ok. 300-400 zł. No to jednak jedziemy!!!
17 uczennic naszej szkoły oraz troje opiekunów wyruszyło w poniedziałek 6 czerwca. Tym razem inaczej niż zawsze. Uczestniczki musiały „same” dotrzeć na dworzec PKP w Gołańczy. To właśnie tam zgodnie z haromonogramem miała rozpocząć się wycieczka. Prawie wszyscy stawili się na miejscu zbiórki przed czasem i to sporo przed czasem ;) . Pożegnanie z rodzicami i zajmujemy miejsca w szynobusie. Pierwszy etap - do Poznania - przebiegł bez problemów. No może tylko sms z informacją o lęku wysokości jednej z uczestniczek - trochę późno… Na nowym dworcu Poznań Główny część uczestniczek biegnie oczywiście prosto do …pewnego znanego Fast foodu. W połączeniu z chipsami da to później „bolące” skutki u niektórych. Po ok. godzinie oczekiwania wsiadamy do pociągu Intercity do Krakowa Płaszowa. Bilet grupowy na szczęście przewidywał rezerwację miejsc. Wskakujemy do „naszego” wagonu a tam „nasze” przedziały częściowo zajęte. Pan Tadeusz szybko rozwiązał problem „opróżniając” je z podróżnych bez rezerwacji. Potem okazało się, że przy okazji mieliśmy trochę więcej miejsc niż przewidywała rezerwacja ;). Podróż nocą a spać się nie chce. 3a - najgrzeczniejsza - zdążyła trochę więcej „pokimać” a 3b i 1 …niestety wymęczyły się w podróży. W końcu była okazja do „nocnych Polaków rozmów” i słuchania muzyki (oczywiście z telefonów). Wczesny wtorkowy ranek i oczekiwanie w Płaszowie na kolejne połączenie. Zmęczenie? A jakże. Ale co tam - najważniejsze, że w budynku dworca są gniazdka elektryczne i można ładować smartfoniki - bez tego tragedia. Ostatni skok do Zakopca trwał niestety ponad 3 godziny.
Po kilkunastogodzinnej podróży pociągami Zakopane przywitało nas we wtorkowe południe słoneczną pogodą. Wszyscy uczestnicy po przybyciu na kwaterę, posiłku i krótkim odpoczynku wyruszyli w pierwszą trasę. Na początek coś łatwego i prostego – najczęściej odwiedzana z tatrzańskich dolin – Kościeliska. Słoneczna pogoda, piękne widoki, równiutka droga, potok. Prosto i łatwo, choć nie końca. Wąwóz Kraków nie sprawił jeszcze żadnych problemów, ale na drabince i na łańcuchach w Smoczej Jamie było już …wesoło. W Smoczej Jamie zawsze jest, delikatnie mówiąc, trochę mokro. I ciemno. Tym razem tylko kilka osób wyszło nieco umorusanych. Na szczęście nikt nie zrzucił z najbliższe skałki organizatora, który zafundował taką … małą atrakcję. Aaa - lęk wysokości uczestniczki - tej od sms-a - wdrapała się po drabinie a potem po łańcuchach bez żadnego problemu. Jeszcze mały problem z klaustrofobią przed wejściem, ale okazała się, że kolejna uczestniczka poradziła sobie wzorowo. Uff! Zejście do Doliny Kościeliskiej na Halę Pisaną, wspólne zdjęcia i podziwianie widoków - m.in. tego tam… jak mu było …śpiącego rycerza czy jakoś tak ;) . Powrót busem i obiad. A po obiedzie …. Połowa uczestniczek nie miała sił na marsz na kwaterę. No cóż… Następny bus.
Środa miała być dniem najdłuższej wyprawy. I tak też było. Pogoda …jak to w górach. Rankiem trochę chłodno a w trasie słoneczko nieźle przypiekało. Tylko wstać tak wcześnie rano. Co to za wycieczka? Wyspać się nie dają i każą chodzić ciągle. Przewodnik tuż przed godziną 8.00 namówił organizatora na kolejny wydatek - bus do Kuźnic zamiast krótkiego spaceru. Ale co tam - przynajmniej krótko w kolejce na dolnej stacji kolei linowej ma Kasprowy Wierch. Nie – to nie lenistwo, ale mieć okazję i z niej nie skorzystać? W trakcie jazdy specjalna opieka nad „lękiem wysokości”. Jedna z uczestniczek zamknęła oczy a druga - ta od sms-a - …przykleiła się do przedniej szyby wagonika i podziwiała widoki ;). Oj ta Mama.
A na Kasprowym trzeba słuchać przewodnika. O dziwo słuchają. I to bardzo uważnie. Pan Marek Marzec, który był naszym przewodnikiem w tym dniu, opowiadał o górach bardzo ciekawie, nie za dużo, nie za mało i z humorem. Na Kasprowym dziewczyny zostały nazwane przez p. Marka „Kozicami”. I miały pierwszą sesję fotograficzną. Potem żwawo pomaszerowały na Beskid. Na 2012 m. n.p.m. zostały przemianowane na „Sarenki”. Krótki odpoczynek, sesja fotograficzna i zejście na Przełęcz Liliowe. Tu powtórka z rozrywki. Większość po odpoczynku ochoczo pozowała p. Markowi. Po drodze do schroniska Murowaniec Kozice zostały „Gwiazdami”. Po odpoczynku pytanie - idziemy nad Czarny Staw Gąsienicowy czy wracamy od razu do Kuźnic. Cztery dziewczyny nie miały za bardzo ochoty na dodatkowy „spacer”, ale po uderzeniu pięścią w stół i słowach Zuzi „To po co tu przyjechaliśmy? Idziemy” decyzja zapadła. I opłaciło się. Super widoki i oczywiście kolejna sesja zdjęciowa. A Kozice zostały przemianowane na „Syrenki”. Te określenia i sposób prowadzenia wycieczki przez p. Marka tak bardzo spodobał się dziewczynom, że wieczorem dopytywały się czy następnego dnia też pójdzie z nami w góry. I były bardzo zawiedzione, że niestety nie może. Po odpoczynku nad Czarnym Stawem powrót Halę Gąsienicową a potem już długi marsz przez Dolinę Jaworzynka. Trasa długa, ale Kozice dotarły do Kuźnic zgodnie z przewidywaniami p. Marka. A po obiedzie miały jeszcze siły na zakupy na Krupówkach.
W czwartek pobudka nieco później, ale i tak najmłodsze Kozice trochę przyspały ;). Przewodnik umówiony na godz. 9 a niebo zachmurzone i zaczęło padać. Na szczęście chmury rozwiało i mogliśmy ruszać w trasę. Najpierw busem do Toporowej Cyrhli a później już szlakiem na Wielki Kopieniec. Samo podejście krótkie, ale dość ostre. I znowu piękne widoki. Potem zejście na Polanę Olczyską, przystanek przy Wywierzysku Olczyskim i przez Nosalową Przełęcz krótkim choć ostrym podejściem na Nosal. Odpoczynek tuż na skraju urwiska i schodzimy do Kuźnic a potem busem pod Wielką Krokiew. Obowiązkowo trzeba było przecież zaliczyć wjazd wyciągiem krzesełkowym. Tylko te „lęki wysokości”. Obyło się bez problemów i wszystkie Kozice wjechały i zjechały. A po obiedzie oczywiście Krupówki.
W piątek już na spokojnie - pobudka, pakowanie, sprzątanie. Przejazd na dworzec PKP i po pozostawieniu bagażu w dworcowej przechowalni pieszo po Zakopanem. Najpierw pomnik „Ognia”, potem wjazd na Gubałówkę i oczywiście po zjeździe Cmentarz na Pęksowym Brzyzku (uwaga! za wstęp biorą złotówkę od osoby). Po zwiedzaniu przyszła kolej na obiadową  lekcję samodzielności - praktykowaną na każdej naszej wycieczce  do Zakopanego w ostatnim dniu pobytu. Kozice poradziły sobie znakomicie i żadna nie była głodna. Jeszcze tylko trochę zakupowego szaleństwa na Krupówkach i powrót na dworzec. Chwila oczekiwania i przejazd do Płaszowa. Tu półtorej godziny ładowania akumulatorów w telefonach i pociąg do Poznania. Tym razem wręcz luksus - 6-osobowe przedziały z klimatyzacją, gniazdkami elektrycznymi i porządnym regulowanym oświetleniem. Tak to można podróżować. W Poznaniu sennie. Czas zleciał jednak szybko. Szynobus do Wągrowca i o 8.45 byliśmy na miejscu. Zanim opiekunowie zdążyli się zorientować część Kozic została prawie „porwana” przez swoich rodziców. Wkrótce wszystkie Syrenki wraz z rodzicami odjechały do domów. Koniec! Uff!!! Wszystkie cało i zdrowo wróciły. Najważniejsze!
MR

PS
Organizator dziękuje opiekunom - p. Dance i p. Tadeuszowi oraz wspomagającej nas p. Agnieszce.


FOTO 




środa, 22 czerwca 2016

Jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni

Zakończył się trzeci rok spotkań wolontariuszy z dziećmi niepełnosprawnymi pod hasłem "Jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni";. Nasi podopieczni: Iza, Edyta, Albert i Leoś oraz Maksiu i Marcelek spędzali w tym roku szkolnym średnio raz w miesiącu mile i czynnie czas z wolontariuszkami: Wiktorią Wlizło, Wiktorią Marglarczyk, Pauliną Pijanowską, Julią Kolińską, Jowitą Sikorską, Weroniką Sokołowską, Pamelą Szejner, Klaudią Bednarek, Małgosią Rakowicz, Izą Pisarek, Angeliką Urban i Weroniką Szewczuk. Czas upływał nam na zabawach, pracach plastycznych, tańcu i uczeniu się siebie wzajemnie. Wolontariuszkom oraz p. Natlii Baliniak i Kindze Modzelewskiej-Łasut, które wspierały mnie w opiece nad dziećmi serdecznie i gorąco dziękuję.
Koordynator Dorota Rakowicz
FOTO (W.Marglarczyk) 

„Ratujemy i Uczymy Ratować”


Dobiegł końca program edukacyjny „Ratujemy i Uczymy Ratować” uczestnicy wykazali się dużą wiedzą dotyczącą udzielania pierwszej pomocy. Zajęcia zakończyły się pozytywnie zdanym egzaminem pisemnym i praktycznym . Gratulujemy !

Agnieszka Piechowiak Joanna Hemmerling


wtorek, 21 czerwca 2016

Kolorowe boiska - DZIĘKUJEMY!

Już wczoraj pojawiły się informacje o laureatach konkursu. Niestety nasza szkoła nie znalazła się w finałowej dwudziestce. Naprawdę niewiele zabrakło ... Bardzo zaszkodziła nam piątkowa burza, która spowodowała brak prądu i brak internetu w Wapnie i sąsiednich gminach. Od 15-go miejsca dzieliło nas tylko 33 głosy a w ostatniej godzinie głosowania działy się cuda. Nasza szkoła zebrała więcej głosów, niż trzecia szkoła, w trzeciej grupie (Dębno w kat. miast do 18999), która awansowała dalej. Statystyki naszej szkolnej strony podskoczyły do poziomu ponad 1000 wyświetleń dziennie (zwykle ok. 250). Otrzymaliśmy wiele pozytywnej energii i wiele gestów sympatii z wielu miejsc :)
Jeszcze raz SERDECZNIE DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, którzy głosowali na nasz film!

W imię pamięci o Kopalni Soli w Wapnie


Podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi

Chcąc rozwijać pamięć o naszej kopalni, która była kiedyś głównym żywicielem prawie wszystkich rodzin z Wapna, uczniowie klasy III A i B oraz I gimnazjum udali się na wycieczkę do Kłodawy. Celem głównym było zwiedzanie kopalni soli, która jest udostępniana zwiedzającym. Organizatorem wycieczki była p. Ewa Ryska a opiekunami p. Kinga Modzelewska – Łasut oraz p. Agnieszka Sikorska. „Kopalnia Soli w Kłodawie działa od 60 lat. Wydobywana tam sól ma wyjątkowe wartości smakowe i zdrowotne, a sama kopalnia jest jedną z najgłębszych w Europie. Kopalnię można zwiedzać - turystyczną atrakcją jest emocjonujący zjazd windą na głębokość 600 metrów (winda pędzi z prędkością 6 m/s, więc cała podróż razem z wsiadaniem i wysiadaniem trwa ok. 2 minut) i spacer w labiryncie solnych korytarzy (biało-różowe błyszczące grudki pięknego minerału są wszędzie), niektóre komory mają wielkość sal operowych. Turyści zaglądają tu często, ale Kłodawie daleko popularnością do podkrakowskiej Wieliczki, która także wydobywa sól i wpisana jest na listę UNESCO. Kłodawska sól istnieje od 250 milionów lat. To pozostałość czasów, gdy na Ziemi był tylko jeden megakontynent, Pangea. Prawdopodobnie jedyne takie miejsce w Europie! Podróż windą do wnętrza ziemi to podróż w kapsule czasu, a naukowej wartości Kłodawy nie da się przecenić”. Należy dodać, że przemierzając podziemnymi korytarzami trafiliśmy na informacje o katastrofie w Wapnie. Turyści zwiedzający Kłodawę dowiadują się również o nas. Wzmianka o naszej kopalni istnieje również
w Wieliczce. Wycieczka była w większości dofinansowana, a środki na ten cel zbierane w ciągu całego roku.
W przyszłym roku z takiego dofinansowania skorzystają następne klasy i tak każdego roku. Może teraz do porównania kopalnia w Wieliczce? Zobaczymy, co przyniesie następny rok?



poniedziałek, 20 czerwca 2016

Międzygminny Konkurs Matematyczny

Znane są już wyniki XIV Międzygminnego Konkursu Matematycznego organizowanego przez Zespół Szkół Ogólnokształcących w Kcyni. Konkurs corocznie organizowany jest dla uczniów klas trzecich gimnazjum z terenu gminy Kcynia oraz gmin ościennych.
W tegorocznej edycji laureatami zostali:
I miejsce Agata Kabalewska - Gimnazjum w Dziewierzewie
II miejsce Wiktoria Grabowska - Gimnazjum w Wapnie
III miejsce Szymon Wiśniewski - Gimnazjum w Kcyni
Wyróżnienie (IV miejsce) - Julia Kolińska - Gimnazjum w Wapnie

Laureaci w nagrodę otrzymali sprzęt turystyczny.

Konkurs składa się z 2 etapów. Uczniowie, którzy uzyskali odpowiednią ilość punktów w pierwszym (szkolnym) etapie, uczestniczyli w etapie finałowym w ZSO w Kcyni. Miło jest mi poinformować, iż nasze gimnazjum miało najliczniejszą reprezentację, a w gronie 5 najlepszych znalazły się aż 3 nasze uczennice – Pamela Szejner miała tylko 1 punkt mniej niż Julka i zajęła miejsce V.
W konkursie uczestniczyły również Wiktoria Marglarczyk, Natalia Tomaszewska, Weronika Sokołowska oraz Klaudia Bednarek.


I. Napierała

I Wielkopolska Liga Matematyczna Gimnazjalistów - zakończona



4 czerwca na Wydziale Matematyki i Informatyki UAM w Poznaniu odbyło się uroczyste zakończenie Wielkopolskiej Ligii Matematycznej Gimnazjalistów. Uroczystość ta została podzielona na 3 części. Najpierw omówione zostały przez komisję zadania. W kolejnej części uczestnicy wysłuchali wykładu popularnonaukowego wygłoszonego przez dr. Marcina Borkowskiego, a następnie odbyło się ogłoszenie wyników i uroczyste wręczenie nagród i upominków wszystkim uczestnikom.
W uroczystości tej wzięły udział uczennice naszej szkoły, które od stycznia rozwiązywały zadania, układane specjalnie na potrzeby Ligi. Julka Kolińska, Pamela Szejner i Wiktoria Grabowska zajęły odpowiednio 10, 11 i 15 miejsca - na 43 uczestników.
Liga działa pod patronatem Polskiego Towarzystwa Matematycznego, Wydziału Matematyki i Informatyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Poznańskiej Fundacji Matematycznej.


I. Napierała

sobota, 18 czerwca 2016

Wczorajsi Mistrzem ZS w piłce siatkowej!

W piątek rozegrano mecze o tytuł Mistrza Zespołu Szkół w Wapnie w piłce siatkowej. Do rozgrywek zgłosiły się trzy drużyny: ZamKor, Wczorajsi oraz Mniej Ważne. W pierwszym meczu zmierzyli się finaliści Pucharu ZS w Wapnie. Tym razem lepsi okazali się Wczorajsi, wygrywając 2:0. W drugim meczu ZamKor się odkuł, zwyciężając Mniej Ważne także 2:0. W ostatniej potyczce Wczorajsi potrzebowali jednego seta, by sięgnąć po tytuł Mistrzów. I tak się stało, choć mecz z Mniej Ważne przegrali 1:2. Drugie miejsce tym samym wywalczył ZamKor, a trzecie Mniej Ważne.
Tak wygląda mistrzowski skład Wczorajszych: Wojciech Szczepara, Wiktoria Marglarczyk, Julia Kolińska, Paulina Pijanowska, Pamela Szejner, Weronika Sokołowska.

Wczorajsi - ZamKor 2:0 (20:18;15:13)
ZamKor - Mniej Ważne 2:0 (15:13;15:10)
Mniej Ważne - Wczorajsi 2:1 (15:11;3:15;15:13)

ZamKor: Jakub Maciejewski, Jakub Hałas, Weronika Szewczuk, Kamil Romaniak, Bartosz Pisarek, Szymon Łasiński, Natalia Tomaszewska.
Mniej Ważne: Klaudia Broda, Wenessa Pietrus, Marcin Szczepara, Bartosz Tomecki, Wiktoria Maroszek, Mateusz Nawrocki.

W notowaniu wyników i obsłudze tablicy pomagali: Angelika Markowska, Arkadiusz Markiewicz, Artur Markiewicz i Bartosz Pisarek.


Radosław Piechowiak

FINISZ GŁOSOWANIA! ( ... a TY?)

LINK do GŁOSOWANIA! (<< głosuj!)
Ostatnie dni, ostatnie godziny, ostatnie minuty ...
Osiemnastego czerwca (21-go, dopiero po weryfikacji) dowiemy się, czy się udało awansować.
Każde wybory/głosowania niosą ze sobą pewne uciążliwości. PRZEPRASZAMY tych, którym to przeszkadzało ale inaczej się nie da. 
Zaczynaliśmy od NICZEGO, udało się nagrać całkiem zgrabny FILM! 
Nie było łatwo, bo nie mieliśmy środków na scenografię, na kostiumy. Nie chcieliśmy tracić czasu na próby. Postawiliśmy WSZYSTKO na spontaniczność i serce! Finał filmu był znakomity! Wielu uczniów jeszcze do dzisiaj wspomina (i jeszcze długo będzie pamiętać) ciarki przy końcowych okrzykach! Teraz jeszcze głosowanie (a później ewentualnie JURY)! Głosowanie zaczęło się bardzo przeciętnie, chociaż byli tacy, którzy od samego początku dawali z siebie wszystko! (DZIĘKUJEMY!) Staraliśmy się stopniowo rozkręcać aktywność - przede wszystkim na FB, zachęcaliśmy do polubień i udostępniania!
TERAZ wracamy do początku, do szkolnej strony (czyli TU)!
KAŻDY (!) ma teraz szansę wywołać "efekt motyla" (i zobaczyć, czy ten efekt nastąpi)!
Pod tym wpisem (jak i pod każdym innym) jest taki pasek.
Chcielibyśmy, aby każdy (!) uczeń i KAŻDY sympatyk tego "projektu" przynajmniej raz (a najlepiej codziennie do piątku przynajmniej raz) kliknął w tę (wskazaną) ikonę. Wyskoczy wtedy okienko z możliwością wskazania miejsca udostępnienia oraz z miejscem na wpisanie tekstu. Można nie pisać nic, można krótko np. "Powodzenia!", można zaapelować np. "Pomóżcie Przyjaciele!", można zachęcić np. "Przeczytaj :-)", można zainteresować np. "Zobaczcie koniecznie co się dzieje w WAPNIE!", można się pochwalić np. "Ja też brałe(a)m udział w tej AKCJI!", można wymyślić coś własnego, niesamowitego!!!
(oprócz może odwołań politycznych itp. niewłaściwych dla strony szkolnej)
____________________________________________
Codziennie będą dodawane zrzuty ekranowe ze statystyk serwera, aby każdy odwiedzający miał pojęcie o stanie akcji. :)
____________________________________________
po 100 minutach od opublikowania wpisu statystyki wygladają

_______________________________________________

______________________________________________________________________
Jak LWY bronimy 14. miejsca :)


trochę spadły statystyki szkolnej strony ... ale ważniejsze są głosy :)
liczą się również niekonwencjonalne pomysły (próbowałem sprzedać boisko na OLX) :)
a dokładniej wstęp na boisko za oddanie głosu :)

Wtorek tuż przed 16-ą miejsce 16-e ale kolejna szkoła daleko za nami a do 12-go brakuje "tylko" ok. 0,5 tys.
_______________________________________________
Niestety ... jesteśmy "za burtą", na pewno zmęczenie daje się we znaki. Zostały jeszcze dwa dni głosowania i walczyć ... TRZEBA!
2 godziny później ...
czwartek rano - poniżej

_____________________________________________________________________
Za chwilę mecz Polska-Niemcy na ME :)

_________________________________________________________________
Jednak udało się zrobić wynik pięciocyfrowy :)
BURZA wiele namieszała, nie tak się miało skończyć. Miał być "szturm" w głosowaniu ale jak tu głosować skoro prądu nie ma (przez większość dnia). Z drugiej strony skoro ten "motyl" (z "efektu motyla") miał wywołać burzę, no to ją WYWOŁAŁ. Niedość, że była prawdziwa burza z wichurą i piorunami, to może być jeszcze burza z głosowaniem. Taki konkurs wywołał wiele emocji. Wiele osób się naprawdę zaangażowało i poświęciło i były to nawet osoby spoza Wapna. Jako jedna z osób, które przyczyniły się do tego "zamieszania" chciałbym WSZYSTKIM, którzy głosowali na nasz film OGROMNIE PODZIĘKOWAĆ! Bez względu na efekt końcowy pokazaliście DOBRO, jakie macie w sercach! Myślę, że możecie być dumni ze swojej postawy bez względu na wynik głosowania.
Obserwując przebieg głosowania widać, że prowadzi ono do olbrzymich wypaczeń. Doskonale wiemy jak trudno pozyskać głos. Ile trzeba tłumaczyć, prosić, czy wręcz żebrać. Organizatorzy mają dość szczegółowy regulamin. Teoretycznie starają się zapobiec oszustwom ale w wirtualnej rzeczywistości nie jest to możliwe. Teoretycznie dokonywali weryfikacji wyników i podawali z jakich adresów nie wolno głosować ale bardzo łatwo znaleźć inne podobne serwery pocztowe, z których głosy były zaliczane. Trudno sobie wyobrazić jak organizatorzy wyobrażają sobie weryfikację oddanych głosów. Tak naprawdę wydaje się to niemożliwe. Teoretycznie celem konkursu było stworzenie filmików-wizytówek ale wystarczy popatrzeć ile wyświetleń mają te filmiki. Wiele z nich było naprawdę super. Cóż z tego jeśli szkoła nie potrafi się przebić w głosowaniu. Nawet najlepszy film nie miałby w takim przypadku szans. 
Mam pomysł na zmianę formuły konkursu. Skoro już każda szkoła ma stworzony profil na serwerze organizatora i do tego są jeszcze dokumenty. Proponuję aby każda szkoła mogła przyznawać innym szkołom np. 3 pkt. 2 pkt. i 1 pkt. Tzn. każda szkoła wybiera jej zdaniem trzy (albo inną liczbę) najlepsze filmiki. W ten sposób w wyniku (nawet jawnego) głosowania szkół powstałaby lista rankingowa najlepszych filmików. Mogłaby być ona ostatecznym kryterium wyłonienia zwycięzcy albo ewentualnie z takiej najlepszej dwudziestki wybierałoby JURY. Przy takim systemie wielkość miejscowości nie odgrywałaby roli. Nawet jeśli jakieś szkoły by się dogadywały  (my wam 2 punkty a wy nam 2), to nie miałoby większego znaczenia dla ostatecznej listy a gdyby głosowanie było jawne, to ... tym bardziej byłby wstyd. Każda szkoła sama decydowałaby jak rozdysponować punkty i każda metoda byłaby dobra a mogłaby to być ankieta/głosowanie wśród uczniów. Szkoła mogłaby powołać takie swoje małe jury (jako inna metoda). Ostateczną decyzję podejmowałby dyrektor danej szkoły, czy opiekun profilu - wtedy byłaby odpowiedzialność. Czas zmarnowany na wypisywanie do znajomych, czy zakładanie fikcyjnych kont można by wtedy poświecić na spokojne obejrzenie prac konkursowych innych szkół i to by się mogło naprawdę przydać, bo takie przykłady byłyby bardzo pouczające dla wszystkich.
Teraz pozostaje czekać na wyniki głosowania.
DZIĘKUJEMY



Partia z Wapna na GoldChess

Właśnie dotarła informacja od GoldChess (sponsora PITS), że jedna z partii z tegorocznej edycji PITS stała się zadaniem szachowym  dla miłośników rozwiązywania zadań.
JH

Zawody Pływackie




Film1
Film2
Film3
14.06. w wągrowieckim Aquaparku odbyły się Zawody Pływackie o Puchar Burmistrza Miasta Wagrowca. Naszą szkołę reprezentowały dwie uczennice: Agata Szewczuk i Kimbali Ajwang. Dziewczynki stanęły na wysokości zadania i Agata zajęła 4. miejsce w stylu klasycznym a Kimi 9 miejsce w stylu dowolnym.
Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.
MM

Dowozy 24.06. (zak. roku szkol.)

Pobierz

ŚLADAMI KOPALNI SOLI W WAPNIE



15 czerwca br. uczniowie klas III a i III b gimnazjum wraz z opiekunami p. Anna Markiewicz-Kluczyńską i p. Anną Wagner udali się do Biblioteki Publicznej w Wapnie, gdzie mieści się Izba Pamięci poświęcona Kopalni Soli w Wapnie w celu poznania historii tego prężnie działającego w ubiegłym wieku zakładu przemysłowego. Obecny wójt gminy Wapno, a także niekwestionowany znawca historii regionu i autor wielu publikacji - pan Zbigniew Grabowski w bardzo ciekawie opowiedział nam o latach świetności kopalni i uzmysłowił nam jak szybko i dostatnio, dzięki wydobywaniu soli, rozwijało się Wapno. Swoje słowa poparł licznymi fotografiami i innymi pamiątkami po kopalni. W Izbie Pamięci można było także dostrzec bryłki soli, mundury górnicze, sprzęt górniczy itp. ale największe chyba wrażenie robiła precyzyjnie zrobiona z drewnianych elementów makieta kopalni, ukazującą zabudowania i obszar jaki zajmował ówczesny zakład. Po wykładzie pana Grabowskiego udaliśmy się pieszo na teren byłej kopalni, gdzie we wnętrzach budynków mogliśmy podziwiać pozostałości po ogromnych kopalnianych maszynach.
Historia Kopalni Soli w Wapnie oraz skala katastrofy jaka dotknęła ówczesnych Wapnian zrobiła na nas wrażenie. To była wspaniała lekcja historii. Serdecznie dziękujemy panu Zbigniewowi Grabowskiemu za bardzo rzeczowe przedstawienie tematu - uczniowie klas trzecich gimnazjum z opiekunami.


A.M-K
FOTO (A.M-K)